Shelby GT500
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Zielona Góra
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Oczywiście wierzę w nasz zespół i twierdzę, że jeśli istnieje jakaś drużyna, która mogłaby odwrócić losy takiej rywalizacji, to jest nią Barca bez wątpienia. Przeciwnika tej klasy możemy pokonać 4 czy 5 do zera, ale... Jest jedno ale. Wiecie o tym dobrze jak trudno przychodzi strzelenie tej pierwszej bramki. W tym przypadku, każda bramka z tych potencjalnych czterech będzie wymagała wyjątkowego zaangażowania zespołu i każdą z nich będzie równie trudno strzelić. Stracona bramka przekreśla nasz dalszy udział. O ile o atak jestem spokojny, to boję się naszej defensywy. Pozdrawiam. Do zobaczenia w środę.
7
Ooo ludziska moje kochane, to jest ten moment, Barca wraca do gry o wszystko. Potwierdziło się to, że formę budujemy na najważniejszą część sezonu. Lucho wyciągnął chyba wnioski z poprzedniego roku, kiedy to w kwietniu zabrakło pary. W lutym przejmujemy żółtą koszulkę lidera i jedziemy z nimi !!
Dla podbudowania morali:
Pozdrawiam
1
We wszelkich możliwych wywiadach, czy to zawodnicy czy trener, wszyscy jak mantrę zaczęli powtarzać, że jeszcze nic nie jest stracone, że podniesiemy się, że blabla takie tam, wiecie o czym mówię. Drużyna, która ma bezpieczną 7 i 8 punktową przewagę nad pozostałymi, półfinał LM na wyciągnięcie ręki i finał w pucharze krajowym - wypowiada się w takim tonie o ówczesnej sytuacji. Coś tutaj jest nie tak. To tak, jakby wiedzieli, że coś już nie trybi tak jak powinno. Napastnicy się nagle zacięli, ni z tąd ni z owąd, a to od nich zależy siła rażenia zespołu.
W tamtym sezonie, pełnym sukcesów, wszystko się zazębiało tak jak powinno. Wychodziło wszystko wszystkim, dosłownie. Były takie momenty, że człowiek aż z niedowierzaniem na to patrzył. 200% formy zespół osiągnął w marcu 2015, a równo rok później mamy marzec 2016 i wszystko nagle się rozpada jak domek z kart. Temat jest bardzo intrygujący. Na koniec chciałbym zapytać, czy macie może gdzieś stronkę z dokładnymi statystykami z danego meczu, chodzi mi głównie o przebiegnięty dystans danego gracza.
2
Cześć wszystkim. Na chłodno, już po meczu staram się doszukiwać jakichś przyczyn tego co obecnie dzieje się z drużyną. Gdzie leży źródło problemu tego jeszcze nie wiem, ale podzielę się z Wami tym, co zaobserwowałem.
Otóż zaczęło się wszystko od drugiej połowy w meczu z Villareal, gdzie zremisowaliśmy wydawałoby się wygrane spotkanie. Do tej pory graliśmy jak z nut. Doszło nawet do tego, że nasze trio asystowało już sobie tylko po to, by dany zawodnik strzelił bramę bo jeszcze tylko on tego nie zrobił... No przecież to już jest taka zabawa jakiej w profesjonalnym futbolu jeszcze nie było... ale wróćmy do terminarza. Po Villareal przerwa reprezentacyjna 2 tygodnie i El Clasico rozegrane na takim luzie, jakby im totalnie nie zależało. Później wygrana z Atletico, chociaż według mnie mecz potoczył by się zupełnie inaczej gdyby Torres nie wyleciał z boiska. W tym momencie, już po meczu w LM, a przed ligą z Sociedad nastąpiło coś ciekawego. Cdn
0
To gadanie o taktyce, o tym że trener nieodpowiedni i takie tam to bzdura. Ten zespół jest w stanie wygrać wszystko, a zależy to od tego czy naprawde są głodni sukcesów, czy nie. Trener oczywiście ma na to wpływ ale w takim momencie sezonu decydująca jest siła woli. Psychologia odgrywa tutaj pierwszoplanową rolę. Nie mamy niestety na to żadnego wpływu. Odkujemy się jeszcze, jak nie za rok, to za dwa lata. Atletico idzie po mistrza europy. Pozdrawiam.
5
Kolega nie rozumie, koledze też wybaczam.
10
Oczywiście, że nie miał. Piłkarze przegrali to już we własnych głowach zanim mecz się rozpoczął. Ale czego nie można wybaczyć tej drużynie, powiedzcie? Tyle radości już nam dali przez te lata, więc dla mnie problemu nie ma. Teraz będę trzymał kciuki za Atleti, ale tylko w lidze mistrzów. Pozdrawiam.
0
Dokładnie, jeszcze prezes do zmiany i treneiro też :-)
3
W obecnym sezonie jest to pierwsza obniżka formy zespołu. Trwa już od meczu z Villareal włącznie , cosik około miesiąca. Prędzej czy później musiało to przyjść. Teraz już pójdzie z górki. Efekt Anoeta. Pozdrawiam
0
Nie dajcie się wciągnąć w żadne spekulacyjne internetowe gierki. Oczywiste jest to, że osoba która chce by Barca przegrała, będzie mówić o pomocy sędziów. Oczywiste jest również, że każdy w kolorze blaugrana, będzie bronił swojego klubu. Wiele było takich przypadków w jedną czy w drugą stronę. Najbardziej podoba mi się podejście Lucho w tego typu sytuacjach, nie komentuje decyzji sędziego nawet wtedy gdy ten podejmuje krzywdzące nas decyzje. Sumienie pozostaje czyste, a napinacze niech się kłocą.
4
Ludziska moje kochane co mecz... nikt już nie może mieć wątpliwości co do tego, że gdy nasi włączają piąty bieg to nie ma przebacz. Druga połowa spotkania to było to na co wszyscy tyle czekaliśmy. Nawet mury Simeone tego nie wytrzymały. Śmiem twierdzić, że grając w jedenastu Atletico nie powstrzymałoby takiej nawałnicy. Uwaga nadchodzimy. Pozdrawiam.
1
Odpowiedz sobie teraz proszę co to jest za prawo, które pozwala zabrać Tobie połowę wypracowanych pieniędzy.
0
Dokładnie tak. Kufel piwa dla tego Pana poproszę.
0
Te ameby też o tym wiedzą. Słowa takie jak propaganda, poprawność polityczna, opinia publiczna, mówią Tobie coś?
1
Nie ma tragedii, przegraliśmy bo zbyt luźno podeszliśmy do spotkania. Zbyt ospała gra. Odniosłem wrażenie, że zlekceważone były te derby trochę przez nas. Real zagrał totalną kaszanę i to wystarczyło. Drużyna potrzebowała takiego impulsu. Wtorkowy mecz będzie zupełnie inny. Pozdrawiam.
8
Dzieńdoberek wszystkim po jakże zacnym grande meczyku. Nastał dzień, w którym zaczynamy wszystko od nowa. Balon opowieści o niepokonanej Barcelonie pęka, bo był największy od lat. Nie cieszę się z naszej porażki, nigdy w życiu. Cieszę się natomiast z tego, że w końcu basen zimnej wody spłynął na całe barcelonismo, lepiej jest teraz dostać lanie od stołecznych i wziąć się za ogarnięcie tego bajzlu niż płakać w maju. Piszę "bajzel" bo jak inaczej nazwać mecz, w którym nasi nie chcą wygrać. Powtarzam: Barca zamierzała nie wygrywać tego meczu. Real był słaby jak barszcz, a ich gra ograniczała się do: mam piłkę to ją wypierd**am. Nie wiem co nasi gladiatorzy mieli w głowach ale jakoś tak strasznie smętnie i za luźno podeszli do tego meczu. Pierwsza okazja do odbudowania teamspirit już we wtorek. Nie jestem żadnym sezonowcem ani czymś takim, ocena spotkania bardzo obiektywna. Barco obudź się!!!
Pozdrawiam.
0
Przed chwilą się obudziłem, miałem bardzo fajny sen. Otóż Real przegrał z Sevillą 2:3. Wygrywał 2:0 żeby później dać sobie wbić 3 bramy. Powiem wam, że to jest w stylu andaluzyjczyków. Ostatnio jak śniło mi się przed gran derby, że prowadziliśmy do przerwy 2:0 z Realem to sprawdziło się. Pozdrawiam.
0
Wszystkie części paranormal activity oraz sinister, wg mnie najlepsze.
0
Chciałem jakoś zręcznie wytłumaczyć forumowiczom tę kwestię, lecz szanowny użytkownik Cochise zrobił to szybciej, używając przy tym bardzo ładnych wyrazów. Pozdrawiam.
0
Nadchodzący miesiąc będzie niewyobrażalnie ciężki, dawno nie było czegoś takiego. Co chwilę mecz z drużynami z czołówki, a dla chwili wytchnienia wyjazdy do tzw ogórów, ale jednak wyjazdy. Łatwo nie będzie. Jeżeli przetrwamy luty, to chłopaki nabiorą jeszcze więcej wiatru w żagle. Powodzenia wszystkim.
3
Dziennikarstwo pełną parą. Zawodnicy po wręczeniu trofeum podeszli do bramkarza i powiedzieli, że nie podoba im się jego zachowanie. To tak w skrócie. Jeszcze nie tak dawno dziennikarstwo sportowe można było odróżnić od społeczno-politycznego grubą krechą, ale teraz twórczość jednych i drugich sprowadza się już do tego samego punktu. Pozdrawiam.
0
Problemem Realu Madryt jest prezes. To on pociąga za sznurki, a reszta tańczy jak kukiełki. Jestem tego pewien, że kontaktował się z Kloppem w sprawie zatrudnienia go na stanowisku trenera, lecz ten odmówił bo nie miałby żadnego pola manewru. A co ma zrobić trener, który nic nie może?
0
Nie wiem w czym Tobie to przeszkadza, na luzie, jak komu wygodnie, bez spiny.
26
20 minut do meczu, a ja już chyba z 15 razy stan przedzawałowy. Adrenalina już mi pępkiem cieknie. Pozdrawiam wszystkich.
2
Dzisiaj śniło mi się, że wygrywaliśmy na Bernabeu 2:0 w 22 minucie. W drugiej połowie wszedł Leo i wyłapał żółtą kartkę. Nie wiem jakim wynikiem skończył się mecz :-)
1
2 lata temu miałem okazję przejechać się R8, wolnossące V8, jakoś 420 lub 430 KM. Podczas przyspieszania miałem wrażenie, że fotel chce mnie pożreć. Moment obrotowy czułem na gałkach ocznych. V10 pewnie uzależnia :-)
0
Gdyby PSG grało pod bramką Realu równie inteligentnie co w środku boiska, to byłoby już po meczu.
0
No i wszystko jasne... Świat schodzi na psy (bez urazy dla wszystkich czworonogów), takich akcji jest coraz więcej we wszystkich dziedzinach życia. Trzeba walczyć ze ścierwem. Tots units fem forca!
1
Blatter i Platini zawieszeni na 90 dni. Szkoda, przydałby się też jakiś areszt tymczasowy, a później odbóz pracy do 99 roku życia.
5
Suarez zepsuł wszystko co się dało i co się nie dało też. Gościu macha łapami, wywraca się przy każdym kontakcie, nie wiem co chce tym osiągnąć. Cień zawodnika z poprzedniego sezonu. Młodzi Sandro i Munir zostawiają płuca i serducho na boisku w przeciwieństwie do wiecznie niezadowolonego urugwajczyka.
Pomijając już ten temat, chciałbym wam powiedzieć, że w tym sezonie może być naprawdę marnie. Jeżeli drużyna nie strzela bramek z gry w takim meczu jak i w poprzednich, to znaczy, że to nie jest jej czas. Nie jeden sezon spędziłem przed ekranem tv i powiem, że wygląda to bardzo źle. W tamtym sezonie wpadało wszystko, a nasza bramka była jak zaczarowana. Tak to już jest, raz na wozie, raz pod wozem, nie potrafie tego racjonalnie wytłumaczyć. Pozdrawiam